czwartek, 30 maja 2013

Sypialnia

                                                         Witajcie kochani !
Jestem , trwało to troszkę zanim się zebrałam do napisania kolejnego posta .  Nawiedził mnie ostatnio brak weny twórczej , i chęci do robienia czegokolwiek . Ale już jestem wiele projektów które czekały ukończyłam i teraz będę się mogła z wami podzielić .

W sypialni pojawił się stolik nocny którego bardzo mi brakowało , nie mogłam się zdecydować jaki ma być .
Łóżko mam Ikea w ciemnym kolorze palisandru , ogólnie jestem zadowolona ale moim marzeniem było drewniane , ale niestety wszystko rozbija się o kasę  więc cieszę się z tego co mam .

Stolik nocny miał być idealny miał mieć to coś , nie chciałam iść na ustępstwa, więc bardzo długo go nie było. Kandydat na stoliczek nocny pojawił się bardzo niespodziewanie , historyczny z przeszłością . Będąc małą dziewczynką pomagałam babci stając na nim wieszać zasłony , a z opowieści mojej mamy wiem że woziła w nim brata wtedy stolik był odwrócony do góry nogami . I widać że to prawda bo blat był mocno porysowany. Stoliczek ma może 60 lat jak już zdążyliście się zorientować należał do mojej babci .
Teraz jest mój , jeszcze nigdy tak się nie stresowałam przy odnawianiu mebla jak przy tym stoliczku , a jak wyszło ocenicie sami .


















A zdjęcia poniżej jak wyglądał przed renowacją.










W sypialni mam garderobę wydzieloną ścianką z jej części z zaplanowanymi otworami na drzwi .
Wymyśliłam że będą to drzwi przesuwne lamelowe . Projekt był wykonawcy niet , wiec drzwi sobie leżały w garażu jakieś 4 lata .
Zlitował się dobry człowiek w postaci mojego szwagra i zamontował . Cieszę się niezmiernie ponieważ zamiast dwóch ziejących dziur mam teraz prawdziwą garderobę .
Dziękuję Przemku
 wiem że czasem zaglądasz więc będziesz miał podziękowania światowe. 
Wczoraj malowałam je olejem na piękny kolor palisandru . 
jeszcze wam nie pokaże bo suszą się, ale pokażę wam zdjęcia przed i tuż po założeniu .
a pomalowane innym razem . 





Aha i moja konsolka którą prezentowałam wam w poprzednich postach dostała w końcu gałki zdecydowałam się na porcelanę skaleniową z IKEA .


Teraz to już wszystko 
Pozdrawiam was serdecznie i uciekam na późną kawkę . Pa Pa Pa 







4 komentarze:

  1. Jest sliczny i ciesze sie, ze nie pomalowalas go na bialo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Cię serdecznie .
    Od początku wiedziałam że to nie będzie biel, zależało mi aby zmiany były minimalne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Stolik nocny jest śliczny,sądząc po kształcie nóg to chyba art deco.Takie stare meble są niepowtarzalne, całkiem inaczej wykonane niż te obecne .Super że nie wstawiłaś do sypialni jakiegoś masowo produkowanego stolika,a wogóle czekam na kolejnego posta i zapraszam do znajomych .

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się że się podoba :) jest dla mnie chyba najważniejszym meblem w domu . Tak masz rację powinnam wyskrobać już posta postaram się już niedługo :) Pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie .

    OdpowiedzUsuń