wtorek, 5 marca 2013

Półeczka

Półeczka 

Zastanawiam się dlaczego małe rzeczy cieszą bardziej , a czasem wielka sprawa nie jest nas w stanie doprowadzić do uśmiechu ?  Może dlatego że im zbyt wiele mamy (posiadamy lub możemy mieć ) tym mniej radości nam to daje ? Na pewno coś w tym musi być .
Mnie ostatnio cieszy słońce , a was ? Coraz śmielej wychyla się zza chmurek , przylatują już gołąbki na pobliski słup telegraficzny i wesoło gruchają :) Zawsze ten śpiew gołębi kojarzy mi się z wiosną i latem . 

Ostatnio mało mnie w blogowym świecie troszkę jestem zawodowo zapracowana .
 Wiosna.... wiele osób zaplanowało pozbycie się zbędnych kilogramów , więc więcej pracy dla mnie :)
ale ja się cieszę bo lubię swoją pracę dietetyka . Wdzięczność pacjenta ... bezcenna :) 

Pamiętacie może szafkę którą pokazywałam wam tutaj długo zeszło ale zrobiłam .




Nie wybrałam dla niej jeszcze miejsca docelowego . Mam dylemat gdzie zawiśnie :)



znalazłam ja w strasznym stanie zalaną olejem . Miała dno ale niestety wyrzuciłam bo nie nadawało się do niczego .




Wyszorowałam szarym mydłem .
po wyschnięciu wyczyściłam i zmatowiłam papierem ściernym na miękkiej gąbce (60)
Następnie przygotowałam podkład z rozcieńczonej farby akrylowej szarej ( kolor dobierałam sama  wyszła szarość dość ciemna ) 
Na podkład po wyschnięciu naniosłam farbę akrylową białą lekko rozcieńczoną .
Po wyschnięciu zrobiłam przecierkę papierem ściernym  na miękkiej gąbce ( 80) 



W sklepie z listwami drewnianymi kupiłam listwę do ram obrazów . 
Z listwy wycięłam z pomocą taty odcinki ramki 
No i oczywiście troszki się machnęłam w obliczeniach :) 
ale M. pomógł mi zniwelować niewielkie błędy i poskładał mi tę ramkę do kupy :) 



No i z takiego małego niczego powstało takie wielkie coś :) 






Pozdrawiam wszystkich podczytujących z bliska i z daleka :) 
i życzę wiele radości z nadchodzącej wiosny 

Uściski 
Miloma 

6 komentarzy:

  1. hej :) dawno mnie tu nie bylo, musze chyba zaleglosci nadrobic.
    Szafeczke z takiego nic przemienilas w swietna rzecz, super kolor uzyskalas. No i pole do popisu bo mozna wciaz zmieniac w niej dekoracje.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak masz rację Anetko najbardziej się cieszę że będę mogła wystrojowo zaszaleć :) Dziękuję że zajrzałaś . Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetnie..a lustro jakie ładne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, bardzo mi miło że się podobało . Lustro IKEA też je lubię :) .
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny .

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z kolei tylko dorobiłabym góre w formie daszka i wyczyscila ,powstałby taki niby domek,co głowa to inny pomysł heh?Twoja jest super widać pracę jaką w nią włożyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z daszkiem też wyszłoby świetnie już mam to przed oczami :) a pracy troszkę było bo mi się ta ramka kupy nijak nie trzymała :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń