poniedziałek, 4 lutego 2013

Dywanik 

Mają rację Ci co mówią że szydełkowanie jest jak bagno ... strasznie wciąga :)
Na czas prac nad szydełkowym dywanikiem wyalienowałam się od rodziny, niby byłam ale mnie nie było. 
Dziergałam , dziergałam  i powstał ten oto wytwór moich rąk. 
Ta dam .

Strasznie podoba mi się ta faktura i splot jaki tworzy sznurek .
Uwielbiam również prace holenderskiej projektantki Christien Meindertsma
Ona pracuje w wełnie takiej grubaśnej że hej :) 




Dywanik skończyłam już jakiś czas temu , ale szydełkowania mam na jakiś czas dosyć . Paluszki dochodzą jeszcze teraz do siebie .

Ale namawiam każdego kto umie na szydełku do zakupu sznurka bawełnianego grubości 5 mm w ilości 
1 km 
tak, tak to żaden błąd dywanik powstał z 1000 m sznurka :) 
myślę, że efekt wart trudu ja jestem zadowolona .
Mam nadzieję że osobom czytającym mojego  bloga też się spodoba .

Pozdrowionka !!!
Miloma 


 

3 komentarze:

  1. Powiem krótko: kawał dobrej roboty!
    Gosiu jestem pod wrażeniem. Super!
    Ile mniej więcej czasu zabrało Ci stworzenie tego dywanu?

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dywanik fantastyczny,myslę,że się skuszę na zrobienie,dzięki za informacje techniczne:)Fajnie u Ciebie ,więc zostaję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie że Ci się spodobał i przepraszam że wcześniej nie odpisałam ale coś ostatnio mało twórcza jestem i rzadko zaglądam na swojego bloga mam nadzieję ze już niedługo to się zmieni.
      Witam Cię serdecznie w moim świecie :)

      Usuń